Keith Flint z The Prodigy nie żyje

The Prodigy dla wielu z nas było pierwszym spotkaniem z muzyką elektroniczną. Numery takie jak One Love, VooDoo People czy No Good sprawiły, że całe rzesze ludzi zainteresowały się taneczną elektroniką. Formacja istnieje od 1989 roku, czyli jest starsza niż spora części czytających tą notkę. Mimo różnych wzlotów i upadków ich muzyka niezmiennie cieszy się ogromnym zainteresowaniem, kolejne albumy rozgrzewają serca miłośników mocnych brzmień, a na występach zawsze zbierają się tłumy.

Keith był w Prodigy od samego początku. To właśnie on z Liamem Howlettem i Leeroy'em Thornhillem wpadli na pomysł, aby wstępować razem. Keitha możemy go pamiętać z takich utworów jak Firestarter gdzie użyczył swojego wokalu.

Artysta miał 49 lat, póki co niewiele wiadomo o okolicznościach śmierci charyzmatycznego hajpmena. Artysta został odnaleziony przez policję dziś rano w swoim domu w Essex.

Aktualizacja: Na oficjalnym instagramowym profilu zespołu na instagramie pojawiła się informacja że artysta popełnił samobójstwo. 

The Prodigy, Keith Flint popełnił samobójstwo
Zrzut ekranu z profilu The Prodigy w serwisie Instagram.

Na wieść o śmierci członka The Prodigy zareagował cały świat. O smutnym wydarzeniu piszą największe polskie portale takie jak Onet, czy Wprost. Do faktu odnieśli się tez inni artyści. Ed Simons z The chemical Brothers na swoim Twitterze zamieścił wpis o treści: "O kurcze, jest mi tak smutno z powodu śmierci Keitha Flinta, (…)  zawsze był bardzo miły dla mnie i dla Toma gdy zaczynaliśmy razem grać… Wspaniały człowiek.".

 

 

 

 

Źródło: 1

Keith Flint
Kategoria