Techno na Sunrise

Pierwotnie nie chciałem dużo mówić na ten temat, i myślałem że jeden szydzący post wystarczy. Ostatecznie jednak zdecydowałem się napisać coś więcej o scenie techno na Sunrise Festival.

Zacznijmy od faktów: festiwalu organizowanego przez MDT Production przedstawiać nie trzeba. Wiele się mówi o potknięciach z artystami w ich wykonaniu, jednak trzeba przyznać że to najbardziej rozpoznawalne tego typu wydarzenie w naszym kraju. Nie chcę zabrzmieć w tym momencie jak hejter, ale festiwal z wielu względów przyciągał określony typ imprezowiczów. Pstrokate ciuszki i zamiłowanie do radiowych hitów, tak chyba najłatwiej ich opisać.

Od lat mieliśmy pewien podział na te bardziej komercyjne wydarzenia, i te na których rządziła nieco mniej popularna muzyka. Panowała równowaga, ludzie wiedzieli że jeśli kogoś interesuje big room, to w wakacje powinien wybrać się do Kołobrzegu, a jeśli techno albo drum and bass to może zdecydować się na Płock albo Białystok - taka trochę symbioza.

Jednak początek tego roku stał pod znakiem gorącej informacji - Sunrise startuje ze sceną techno. Szok i niedowierzanie. W pierwszej chwili myślałem że ktoś robi sobie ze mnie jaja, dwa razy sprawdziłem adres w przeglądarce! Ale nie, to się dzieje naprawdę.

Pomyślałem: fajnie, może ludzie poznają nowe dźwięki, zainteresują się czymś innym, poszerzą horyzonty. W końcu nam wszystkim chodzi o to żeby promować dobrą muzykę. Nic tylko się cieszyć, prawda? Ale po chwili dopadła mnie refleksja: teraz chcecie promować techno? Gdy wreszcie jest w tym kraju coraz więcej dobrych imprez?

Prawda jest brutalna - chodzi tylko o kasę. Ktoś wyczuł, że "techno" wraca do łask, że coraz więcej się o nim mówi a kluby z taką muzyką stają się modne. Ktoś zrobił research i zobaczył że wydarzenia ze światowej klasy artystami odbywają się co tydzień, a organizatorzy związani z undergroundem są w stanie ściągnąć bardzo dużo ludzi. No więc podepnijmy to też pod festiwal, który jest całkowicie inny, który od kilkunastu lat znany jest ze ściągania gwiazd w stylu David Guetta i DJ Tiesto. Co za problem, nie?

Dlatego mam bardzo mieszane uczucia na ten temat. Osobiście uważam że organizatorzy Sunrise mogliby ściągnąć najciekawsze gwiazdy a i tak nie byłbym zainteresowany żeby się tam wybrać. Nie tylko ze względu na ludzi, ale w imię protestu przeciwko komercjalizowaniu rzeczy które komercyjne być nie powinny (a przynajmniej nie w tak ordynarny sposób).

Kategoria